PKB w Q1 - więcej pytań niż odpowiedzi
 Oceń wpis
   

Dzisiejsza publikacja danych o wzroście gospodarczym (PKB) w Q1'09 wywołała olbrzymie zainteresowanie. Miała bowiem dać odpowiedź na pytanie o to jak polska gospodarka radzi sobie z globalnym kryzysem. Wreszcie o godzinie 10-tej GUS opublikował tak wyczekiwane liczby. Według przedstawionych szacunków wzrost w Q1’09 wyniósł 0.8%r/r (w porównaniu do 2.9%r/r w Q4’08). Na wzrost ten złożyły się:

  • Ujemna (-1.1 p.p.) kontrybucja popytu krajowego, w tym dodatnia kontrybucja spożycia (+3.5p.p.) i inwestycji w środki trwałe (+0.2p.p.) oraz silnie ujemna kontrybucja zmian w poziomie zapasów (-4.8p.p.)
  • Dodatnia kontrybucja eksportu netto na poziomie +1.9p.p.

Co te dane oznaczają? Wskazują one, że konsumpcja krajowa pozostała relatywnie silna, wspierana szczególnie przez wzrost tzw. konsumpcji zbiorowej (czyli tej finansowanej ze środków budżetowych), która w ujęciu rocznym wzrosła o 6.1%. Dobrze – szczególnie w kontekście tego co dzieje się w innych krajach naszego regionu - radziła sobie także konsumpcja prywatna (wzrost o 3.3%r/r).

Jeśli chodzi o inwestycje dane GUS wskazują, że nakłady na środki trwałe wzrosły o 1.2%r/r, natomiast gwałtowna redukcja poziomu zapasów spowodowała, że tzw. akumulacja brutto (czyli inwestycje w środki trwałe i obrotowe łącznie) spadła aż o 23.8%r/r.

Wspomniana powyżej dodatnia kontrybucja eksportu netto jest rezultatem zawężania się ujemnego salda handlowego. Dzieje się tak ponieważ osłabienie się złotego spowodowało gwałtowny spadek importu, znacznie przewyższający spadek eksportu.

Patrząc całościowo powyższe dane rysują dość optymistyczny obraz stanu polskiej gospodarki. Sugerują one, że po przejściowym dostosowaniu w formie redukcji zapasów (co z reguły trwa 2 kwartały) mogłoby nastąpić silne i mocne odreagowanie (popyt konsumpcyjny w kraju pozostał relatywnie mocny, a do tego dochodzą pozytywne efekty związane z bilansem handlowym). O potencjalnej sile tego odreagowania niech świadczy to, że bez uwzględnienia efektu dostosowań na zapasach wzrost w Q1 wyniósłby ponad 5.5%r/r!!! Biorąc jednak pod uwagę to co widać gołym okiem, czyli recesyjne procesy zachodzące w gospodarce (spadek zatrudnienia, rosnąca liczba bankructw itd.) dane GUS wydają się podejrzane i rodzą wiele pytań:

  • jak pogodzić gwałtowny spadek importu (sugerujący znaczny spadek popytu w gospodarce) z dodatnią dynamiką inwestycji w środki trwale i konsumpcji?
  • jak, w warunkach cięcia wydatków budżetowych, możliwy był tak znaczny wzrost konsumpcji zbiorowej?
  • czy w gospodarce możliwa jest tak gwałtowna redukcja zapasów (największy w historii publikowanych przez GUS danych) i to przy relatywnie (w stosunku do pozostałych europejskich krajów) małych spadkach produkcji?

I choć można doszukiwać się częściowych odpowiedzi na postawione wyżej pytania (np. stymulowane przez słabego złotego zjawisko tzw. wewnętrznej substytucji – czyli zastępowania towarów zagranicznych krajowymi – może po części wyjaśniać równoczesny spadek importu i wzrost konsumpcji), to wydaje się, że właściwym wytłumaczeniem dla tych wątpliwości jest niewłaściwe oszacowanie struktury PKB. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na fakt, że szczególnie w pierwszym kwartale urząd statystyczny dysponuje dość niepełnymi statystykami, stąd też jego wyliczenia mają w dużej mirze charakter szacunków, a zmiany w stanie zapasów są traktowane z reguły jako pozycja bilansująca. Biorąc pod uwagę obserwowane w gospodarce procesy wydaje się, że w rzeczywistości w Q1’09 mieliśmy do czynienia ze spadkiem (a nie jak sugerują dane GUS wzrostem) inwestycji w środki trwałe. Wskazują na to m.in. dane GUS o spadku nakładów inwestycyjnych w dużych i średnich firmach. To moim zdaniem ograniczyło popyt na maszyny i środki transportu z zagranicy (stąd mocne spadki importu). Również – w kontekście obserwowanego gwałtownego spadku wartości nowych kredytów dla gospodarstw oraz bliskiemu zeru realnemu tempu wzrostu funduszu wynagrodzeń - wzrost konsumpcji wydaje się być przeszacowany.

To co nie budzi wątpliwości (gdyż może dość dobrze zostać oszacowane na bazie dostępnych statystyk handlu zagranicznego) to wysoki, dodatni wkład eksportu netto. To właśnie dodatnia kontrybucja eksportu pozwoliła na osiągniecie dodatniego wyniku w Q1’09.

Co taka struktura wzrostu może oznaczać dla najbliższych kwartałów? Wydaje się, że w Q2 i Q3 spadki popytu krajowego (na skutek dalszego spowolnienia prywatnej konsumpcji i pogłębienia się spadku w inwestycjach) przeważą pozytywne efekty związane z eksportem netto, dlatego też należy liczyć się ze spadkiem PKB w ujęciu rocznym. To czy w całym roku wyjdziemy na plus zależeć będzie od stopnia poprawy w Q4'09, wówczas bowiem wsparciem dla rocznej dynamiki powinna być niższa baza z końca 2008 r.

 

 

Komentarze (0)
Zyski banków w Q1 – mogło... Globalna recesja, czyli jak...
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |


   

Najnowsze komentarze
2016-06-04 10:38
piotr janiszewski1:
Czy podążamy śladami Greków?
Witam , Fakty wystarcza same za siebie... Większość podąża drogą do dłużnego[...]
2015-05-23 15:09
wykresyGieldowe:
Pomarzyć zawsze można
W zasadzie racja, ale w kluczowym momencie popełnił Pan kluczowy błąd. Istotą działalności firm[...]
2014-06-18 21:52
wykresyGieldowe:
Przemysł a najwyższa na świecie płaca minimalna
Zgodzę się z ogólnym przesłaniem. W Polsce to nie umowy śmieciowe są problemem – są one[...]
O mnie
Andrzej Halesiak
Komentator polskiej rzeczywistości. Więcej na: linkedin: https://pl.linkedin.com/in/andrzej-halesiak-0b9363 Twitter: @AndrzejHalesiak