Wstępny bilans kryzysu
 Oceń wpis
   

 Polska gospodarka od kilku kwartałów funkcjonuje w warunkach globalnego kryzysu, i to nie byle jakiego kryzysu, bo największego od Wielkiej Depresji. To dobry czas na podsumowanie tego jak radzi sobie ona w tych ekstremalnych warunkach. Wnioski są optymistyczne. Nasza gospodarka jako jedyna w Unii Europejskiej nadal rośnie. Sektor gospodarstw domowych, choć przeżył szok w postaci przejściowego, gwałtownego wzrostu kosztów obsługi zadłużenia spowodowanego gwałtowną deprecjacją złotego nie ugiął się pod narastającym ciężarem zobowiązań i wydatki konsumpcyjne - w przeciwieństwie do większości krajów Europy - pozostają nadal stabilizatorem wzrostu gospodarczego. Trochę pomógł nam tu szczęśliwy zbieg okoliczności, bo zupełnie przypadkowo wybuch kryzysu zbiegł się z zaplanowanymi wcześniej obniżkami stawek podatkowych oraz indeksacją emerytur, które w pewnej mierze skompensowały mniejsze dochody gospodarstw związane ze spadkiem zatrudnienia. Sektor przedsiębiorstw ma się również relatywnie dobrze. Najgorsze wydaje się być już za nim. O ile bowiem w Q4’08 średnie i duże firmy odnotowały na poziomie wyniku netto niewidzianą od wielu lat stratę, to już w Q2’09 firmy zanotowały rekordowy zysk netto (ponad 27mld złotych) nie notowany nawet w czasach boomu gospodarczego. I choć w części był on pochodną pozytywnych zmian wyceny zobowiązań w walucie zagranicznej (co związane było z aprecjacją złotego), także na poziomie działalności podstawowej uzyskany wynik był tylko nieznacznie gorszy od tego odnotowanego przed rokiem. Także sektor bankowy, potencjalnie najbardziej narażony na oddziaływanie kryzysu (na świecie to właśnie upadki wielkich banków są jego głównym symbolem) przetrwał falę uderzeniową w relatywnie dobrej kondycji. Wprawdzie na wynikach banków negatywnie odbijają się wyższe koszty finansowania (związane z brakiem dostępu do środków z zagranicy i tak zwaną wojną depozytową) oraz zdecydowanie wyższe koszty ryzyka, to jednak w przeciwieństwie do wielu krajów wynik sektora bankowego w Polsce pozostaje dodani (w H1’09 zysk netto spadł o 50%r/r i wyniósł 4.3 mld złotych) i na szczęście nie sprawdziły się przepowiednie o bankowym tsunami.
Najgorzej, w kontekście kryzysu, wygląda kondycja sektora publicznego. Dziura budżetowa w sektorze urosła do kilkudziesięciu miliardów złotych, a budżet ponosi konsekwencje braku reform, które mogłyby zapewnić jego większą elastyczność. Niestety kryzys nie po raz pierwszy unaocznia słabości sektora finansów publicznych, o którego reformie mówi każdy kolejny rząd i każdy kolejny rząd równie mało robi, aby te reformy urzeczywistnić.
Patrząc w przyszłość nie należy popadać w hura optymizm, bo przed gospodarską światową – a także naszą - stoi jeszcze wiele wyzwań, ale już dziś wiemy, że jeśli mądrze wykorzystamy nasz lokalny potencjał w postaci inwestycji infrastrukturalnych (na które środki mamy z UE) i wzrostu popytu konsumpcyjnego, to za kilka kwartałów będziemy w stanie powrócić do 2-3% tempa wzrostu, a trochę później nawet do 4-5%. Aby się tak stało niezbędna jest „współpraca” i zaangażowanie wszystkich sektorów gospodarki. Sektor bankowy musi nadal chcieć (i mieć z czego - o co powinien zatroszczyć się NBP) finansować gospodarkę. Firmy nie powinny bać się restrukturyzacji i wykorzystać globalny kryzys do podbijania nowych rynków (bo kiedy na nie wkraczać jeśli nie w momencie gdy upadają wielkie firmy robiąc – w procesie kreatywnej destrukcji - miejsce nowym), a pracownicy powinni być jak najbardziej mobilni, bo każdy kryzys to okazja do re-alokacji zasobów do branż i obszarów, które staną się motorami rozwoju w najbliższych latach.

Opublikowane: Rzeczpospolita, 28.08.2009

Komentarze (0)
Rekordowe zyski przedsiębiorstw... Deficyt 52.2mld – czy...
1 | 2 | 3 | 4 |


   

Najnowsze wpisy
2017-08-13 20:36 Polityka gospodarcza a produktywność
2017-08-01 20:19 Tylko tyle i aż tyle
2017-07-20 18:44 Pomniki głupoty
2017-07-07 19:13 The best of
2017-06-25 12:27 Współpraca albo marginalizacja
Najnowsze komentarze
2016-06-04 10:38
piotr janiszewski1:
Czy podążamy śladami Greków?
Witam , Fakty wystarcza same za siebie... Większość podąża drogą do dłużnego[...]
2015-05-23 15:09
wykresyGieldowe:
Pomarzyć zawsze można
W zasadzie racja, ale w kluczowym momencie popełnił Pan kluczowy błąd. Istotą działalności firm[...]
2014-06-18 21:52
wykresyGieldowe:
Przemysł a najwyższa na świecie płaca minimalna
Zgodzę się z ogólnym przesłaniem. W Polsce to nie umowy śmieciowe są problemem – są one[...]
O mnie
Andrzej Halesiak
Komentator polskiej rzeczywistości. Więcej na: linkedin: https://pl.linkedin.com/in/andrzej-halesiak-0b9363 Twitter: @AndrzejHalesiak