Euro – (nie)optymalna strefa walutowa
 Oceń wpis
   

Po 10 latach funkcjonowania strefa euro przechodzi pierwszy poważny test na ile obszar ten spełnia teoretyczne wymagania jednolitego obszaru walutowego. Jak się okazuje test ten wypada negatywnie. Aby zrozumieć dlaczego tak się dzieje trzeba wrócić do podstaw teorii jednolitego obszaru walutowego. Otóż jedną z podstawowych kwestii, która dotyczy takiego obszaru jest zapewnienie mechanizmów, które pozwalają zastąpić politykę monetarną w przypadku tzw. szoków asymetrycznych, dotykających nie całą strefę, a któregoś z jej członków. Oczywiście może rodzić się wątpliwość czy obecnie mamy do czynienia z takim asymetrycznym szokiem skoro cała strefa euro wpadła w recesję na skutek globalnego kryzysu. Jednakże kryzys nie stoi w sprzeczności z tym, że w przypadku niektórych krajów nałożyły się na niego (lub były jego konsekwencją) także dodatkowe, asymetryczne szoki. Takim szokiem jest np. kryzys finansowy jaki dotknął Grecję, a jaki w głównej mierze związany jest z brakiem wiarygodności polityki prowadzonej przez rząd w Atenach. Takim szokiem jest też specyficzny dla Hiszpanii czy Irlandii szok związany z załamaniem się rynku nieruchomości. Teoria jednolitego obszaru walutowego głosi, że w warunkach szoku asymetrycznego jego absorpcja musi mieć miejsce poprzez mechanizmy rynku pracy (przepływ pracowników z terenów objętych kryzysem do tych gdzie jest rozwój), swobodnego przepływu kapitału (przepływ kapitału z trenów gdzie jest go nadmiar do tych gdzie jest go brak) czy też poprzez działania fiskalne (zwiększenie wydatków fiskalnych na obszarach objętych kryzysem). W praktyce jednak żaden z powyższych mechanizmów w obecnej sytuacji nie zadziałał. I nie jest temu winna jedynie globalna recesja. Brak mobilności pracy był zawsze problemem strefy euro. Przepływy kapitału, choć formalnie możliwe, nie pozostają obojętne wobec ryzyka (czy jego percepcji), a możliwości wsparcia fiskalnego zostały szybko wyczerpane, głównie dlatego, że kraje strefy euro nie wykazały wystarczającej determinacji w ograniczaniu deficytu i długu, gdy ich gospodarki notowały wysoki wzrost gospodarczy. W tej sytuacji krajom takim jak Grecja czy Hiszpania nie pozostaje nic innego jak podjąć bolesne dostosowania, oznaczające w praktyce przedłużającą się recesję.
Oddzielną sprawą jest kwestia ewentualnej pomocy ze strony innych krajów Unii, ale trzeba mieć świadomość, że nie jest ona panaceum na zaistniałe problemy. Co więcej do faktycznej pomocy wcale nie musi dojść biorąc pod uwagę jej potencjalne negatywne konsekwencje. Udzielenie pomocy, któremuś z krajów strefy euro może bowiem rodzić zjawisko moralnego hazardu tj. eskalowania negatywnych postaw w przyszłości. Skoro raz ktoś zostanie uratowany to może to rodzić chęć unikania wyrzeczeń i liczenia na pomoc innych członków UE.
Reasumując, złą wiadomością jest ta, że ostatnie problemy strefy euro wydają się pokazywać jak nieoptymalną strefą walutową jest obszar jednej waluty zrzeszający 16 krajów Unii Europejskiej. Dobra jest taka, że kryzys wymusi prawdopodobnie niezbędne procesy dostosowawcze oraz wzmoże dyscyplinę w zakresie polityki fiskalnej. Nie powinno być już tak, że zły przykład płynie z największych krajów strefy euro, które z dość dużym lekceważeniem podchodziły, nawet w dobrych czasach, do wymogu ograniczania deficytu poniżej 3% PKB. Dla Polski, która obecnie znajduje się – pod wieloma względami - w miejscu podobnym do tego do Grecji czy Hiszpanii sprzed 15-20 lat przekaz jest taki, że aby na trwale korzystać z benefitów, jakie oferuje strefa euro trzeba do niej przystąpić dobrze przygotowanym. Jak pokazuje to bowiem obecna sytuacja czasem znacznie łatwiej jest do niej wejść (chociażby przy pomocy stosowanych przez Grecję oszustw statystycznych) niż odnieść trwale korzyści z członkostwa we wspólnym obszarze walutowym.
 

Komentarze (1)
Wyniki banków 2009 - czarne... Dłuższa droga do euro
1 | 2 | 3 |


   

Najnowsze wpisy
2017-08-13 20:36 Polityka gospodarcza a produktywność
2017-08-01 20:19 Tylko tyle i aż tyle
2017-07-20 18:44 Pomniki głupoty
2017-07-07 19:13 The best of
2017-06-25 12:27 Współpraca albo marginalizacja
Najnowsze komentarze
2016-06-04 10:38
piotr janiszewski1:
Czy podążamy śladami Greków?
Witam , Fakty wystarcza same za siebie... Większość podąża drogą do dłużnego[...]
2015-05-23 15:09
wykresyGieldowe:
Pomarzyć zawsze można
W zasadzie racja, ale w kluczowym momencie popełnił Pan kluczowy błąd. Istotą działalności firm[...]
2014-06-18 21:52
wykresyGieldowe:
Przemysł a najwyższa na świecie płaca minimalna
Zgodzę się z ogólnym przesłaniem. W Polsce to nie umowy śmieciowe są problemem – są one[...]
O mnie
Andrzej Halesiak
Komentator polskiej rzeczywistości. Więcej na: linkedin: https://pl.linkedin.com/in/andrzej-halesiak-0b9363 Twitter: @AndrzejHalesiak