Globalizacja - czy i jak na niej korzystamy
 Oceń wpis
   

Poniższe punkty to podsumowanie mojego raportu "Globalizacja - czy i jak na niej korzystamy", który ukazał się w serii raportów specjalnych Biura Analiz Banku Pekao S.A.

 

1. Na przestrzeni ostatnich 20 lat poziom otwartości polskiej gospodarki znacząco wzrósł. Penetracja eksportu i importu w PKB wynosi dziś blisko 50% wobec ok. 30% w 1995 r. Poziom zobowiązań zagranicznych (wynikających z napływającego do Polski kapitału) wynosi dziś ponad 100% PKB wobec nieco ponad 40% w 1995 r.

2. Udział Polski w globalnych (europejskich) procesach gospodarczych można sprowadzić do stwierdzenia, że w ujęciu netto, w różnej formie eksportujemy pracę, a importujemy surowce, kapitał i wiedzę. W szczególności:

  •  jesteśmy eksporterem nisko-średnio zaawansowanych wyrobów praco- i kapitałochłonnych, a importerem netto surowców i wyrobów wiedzochłonnych. Wyróżniamy się silną specjalizacją w zakresie pracochłonnych usług transportowych. W ostatnich latach staliśmy się także ważnym ośrodkiem outsourcingowym w zakresie pracochłonnych usług księgowych, rozliczeń finansowych itp. Poprzez emigrację zarobkową (ponad 2 mln osób) „eksportujemy” pracę także w sposób bezpośredni,
  • jesteśmy importerem kapitału, przy czym w ostatnich latach zmienił się jego charakter – inwestycje bezpośrednie zostały częściowo zastąpione przez fundusze unijne i inwestycje portfelowe. Z kolei analiza polskich inwestycji za granicą wskazuje, że stosunkowo rzadko są one nastawione na pozyskiwanie nowych kompetencji, rynków zbytu czy know-how; częściej służą tzw. optymalizacji podatkowej (transferowaniu zysków do rajów podatkowych).
  • w różnoraki – bezpośredni i pośredni sposób – importujemy wiedzę; przyjmuje to formę zakupu praw autorskich, licencji, know-how, ale także zaawansowanych, wiedzochłonnych wyrobów itp. Jednym z głównych kanałów przepływów w zakresie wiedzy są obecne w naszym kraju korporacje międzynarodowe.

3. Patrząc szerzej, z puntu widzenia procesów zachodzących w polskiej gospodarce:

  • napływ środków z zagranicy pozwolił na uzupełnienie ograniczonych zasobów kapitałowych w Polsce. Było to szczególnie widoczne w fali bezpośrednich inwestycji zagranicznych zainicjowanej najpierw procesami prywatyzacyjnymi, a następnie członkostwem Polski w UE. Inwestycje te koncentrowały się na dwóch obszarach: i) rozbudowie mocy produkcyjnych w zakresie pracochłonnych działalności (regionalne centra produkcji/usług na Europę), ii) inwestycjach nastawionych na osiągniecie korzyści z potencjału lokalnego rynku/popytu.
  • w ostatnich latach wzrosła rola kapitału zagranicznego w finansowaniu inwestycji infrastrukturalnych. Biorąc pod uwagę duże zaległości w tym zakresie należy uznać ten proces za korzystny, zwłaszcza że środki które otrzymujemy na ten cel mają charakter bezzwrotny (fundusze unijne).
  • dużo większe wątpliwości związane są z absorpcją kapitału portfelowego – w ostatnich latach ułatwia on finansowanie deficytu budżetowego, ale przez to opóźnia niezbędne działania dostosowawcze (przegląd i racjonalizację wydatków), tak by dostosować budżet do warunków funkcjonowania w warunkach permanentnie niższego wzrostu gospodarczego.

4. Chociaż, że napływ inwestycji bezpośrednich do Polski można uznać za korzystny, to równocześnie warto zwrócić uwagę, że ich charakter (polegający na wykorzystaniu zasobów taniej pracy) prowadzi do utrwalenia w Polsce modelu gospodarki, który charakteryzuje relatywnie niski poziom zaawansowania technologicznego, a co za tym idzie produktywności i płac. Równocześnie fakt, że kapitał zagraniczny kontroluje ok. 50% polskiego przetwórstwa przemysłowego rodzi ryzyko potencjalnego arbitrażu pracy (z czasem produkcja może zostać przeniesiona gdzie indziej). W najbliższych latach wyzwaniem może się także okazać przyspieszająca globalnie robotyzacja (efekt spadu cen i presji pro-efektywnościowej), prowadząca do zmian w procesach decyzyjnych lokowania nowych inwestycji (spadek relatywnego znaczenia kosztów pracy, wzrost znaczenia kosztów energii i jakości otoczenia biznesowego).

5. Roczne koszty z tytułu wykorzystywania zagranicznego kapitału wynoszą dziś ok. 20 mld euro (~5% PKB). Tak wysokie obciążenie gospodarki każe patrzeć na napływające strumienie kapitału z coraz większą rozwagą, szczególnie w kontekście wpływu na produktywność i wzrost gospodarczy. Powinny to być kluczowe kryteria oceny tego, czy wykorzystanie zagranicznych środków pomaga naszej gospodarce, czy też raczej wpędza ją w spiralę zadłużenia (jej konsekwencją jest to, że z czasem pojawia się konieczność zaciągania nowych długów, po to tylko by obsługiwać stare).

6. Patrząc w przyszłość, kluczowe z punktu widzenia wzrostu gospodarczego staje się „wypchnięcie” gospodarki ze stanu niskich płac i niskiego zaawansowania technologicznego. By to osiągnąć niezbędne są przemiany w przetwórstwie przemysłowym, które determinuje poziom zaawansowania, produktywność i płace w pozostałych sektorach. Jednym z narzędzi dla osiągnięcia tego celu powinno być lepsze ukierunkowanie udziału Polski w globalnych procesach. W szczególności potrzebujemy: i) poprawy jakości otoczenia biznesowego i zmiany polityki przyciągania inwestycji zagranicznych - odchodzenia od wspierania projektów opartych na taniej pracy i aktywnego pozyskiwania inwestycji w zaawansowanych obszarach produkcji/usług, ii) polityki wspierania rozwoju krajowej innowacyjności (np. klastrów), tak aby stać się aktywnym uczestnikiem międzynarodowej wymiany w zakresie technologii i efektywniej wykorzystywać posiadane zasoby ludzkie, iii) większego otwarcia się na import specjalistów z zagranicy, iv) zapewnienie stabilnych dostaw, konkurencyjnych cenowo źródeł energii, v) przyspieszenia transferu technologii (np. przez system ulg inwestycyjnych).
 

Komentarze (0)
Czy QE może być wyczekiwanym w... Czy UE/strefa euro rozwiązują...
1 | 2 |


   

Najnowsze wpisy
2017-08-13 20:36 Polityka gospodarcza a produktywność
2017-08-01 20:19 Tylko tyle i aż tyle
2017-07-20 18:44 Pomniki głupoty
2017-07-07 19:13 The best of
2017-06-25 12:27 Współpraca albo marginalizacja
Najnowsze komentarze
2016-06-04 10:38
piotr janiszewski1:
Czy podążamy śladami Greków?
Witam , Fakty wystarcza same za siebie... Większość podąża drogą do dłużnego[...]
2015-05-23 15:09
wykresyGieldowe:
Pomarzyć zawsze można
W zasadzie racja, ale w kluczowym momencie popełnił Pan kluczowy błąd. Istotą działalności firm[...]
2014-06-18 21:52
wykresyGieldowe:
Przemysł a najwyższa na świecie płaca minimalna
Zgodzę się z ogólnym przesłaniem. W Polsce to nie umowy śmieciowe są problemem – są one[...]
O mnie
Andrzej Halesiak
Komentator polskiej rzeczywistości. Więcej na: linkedin: https://pl.linkedin.com/in/andrzej-halesiak-0b9363 Twitter: @AndrzejHalesiak