Społeczeństwo plemienne
 Oceń wpis
   

Niespełna trzy tygodnie temu wybuchła afera taśmowa. Mogło by się wydawać, że skończy się trzęsieniem ziemi w polskiej polityce, że polecą głowy, że być może trzeba będzie rozpisywać przedterminowe wybory. Nic z tego. Upłynęło kilkanaście dni i mało kto powraca już dziś do tego co się stało. Ludzie rozjeżdżają się na wakacje, a media znalazły sobie nowe tematy. Tymczasem wokół afery taśmowej nie powinniśmy i nie możemy przejść obojętnie. Jest ona bowiem doskonałym barometrem tego, gdzie dziś jako społeczeństwo się znajdujemy. Sprawa ta kryje w sobie wiele głębokich treści i to zupełnie abstrahując od kwestii tego kto stoi za podsłuchami, czyim interesom mają one służyć itd. Wszystkim tym, którzy starają się dogłębniej zrozumieć podłoże zachowań głównych bohaterów afery gorąco polecam doskonałe opracowanie, dorobek Kongresu Obywatelskiego, pt. „W poszukiwaniu portretu Polaków”. To zbiór esejów opisujących polskie społeczeństwom. Po zapoznaniu się z tą lekturą można uzyskać zupełnie nową perspektywę na to się ostatnimi czasy w Polsce wydarzyło. Poniżej kilka moich własnych przemyśleń:

  • Afera (i wszystko to co po niej się wydarzyło) to potwierdzenie faktu, że ciągle funkcjonujemy na etapie społeczeństwa „plemiennego”, a nie społeczeństwa obywatelskiego. Społeczeństwa, w którym ważniejszy niż interes i dobro kraju jest interes określonej grupy. Społeczeństwa w którym panują „transakcyjne” stosunki społeczne – zrobię coś tylko pod warunkiem, że coś z tego będę miał. To także potwierdzenie, że w Polsce nadal dominuje „folwarczny kod kulturowy” (jak zjawisko to określają socjologowie)
  • Dotychczasowe „rozwiązanie” afery taśmowej jest moim zdaniem przejawem słabości naszego społeczeństwa i naszego państwa. Społeczeństwa bez większych aspiracji, a tym samym bez większych szans na długofalowy sukces. Bez silnego kręgosłupa moralnego nie można bowiem budować podstaw mądrego i silnego państwa,
  • Zaprezentowane na nagraniach postawy i reakcja na nie to otwarcie bram do swego rodzaju „moral hazard”, to sygnał że w polityce wszystko jest dozwolone, że z wszystkiego można się - patrząc prosto w oczy obywateli – wykpić. To sygnał, że dla osiągnięcia celu warto i trzeba naginać reguły, że nie warto grać fair. Czy przy takich wzorcach można się potem dziwić, że nagminne w Polsce jest wyłudzanie podatków, oszukiwanie pracowników itd., itp.
  • W kontekście tego co się ostatnio wydarzyło we Francji, co się działo i dzieje w wielu innych krajach Europy Zachodniej, może się wydawać, że to bohaterowie afery taśmowej mają rację argumentując: „ taki jest świat”, „takie są standardy” . Tyle tylko, że nawet jeśli tak funkcjonuje świat (czy Europa) nie oznacza to, że są to właściwe standardy. Widzimy zresztą konsekwencje tych standardów na co dzień, do czego doprowadziły one Europę. Jest ona dziś w wyraźnej defensywie, zabiega jedynie o to by jak najdłużej móc jako tako egzystować, by jak najdłużej uchronić swoje bogactwo i status. Jednym z głównych powodów takiej sytuacji jest kryzys europejskich elit, brak reprezentujących wysokie standardy moralne, charyzmatycznych przywódców-wizjonerów.
  • Aferę taśmową wciąż jeszcze możemy „wygrać” dla Polski. Do tego potrzebne jest jednak napiętnowanie niewłaściwych postaw i zachowań oraz wyciągnięcie właściwych wniosków dla funkcjonowania struktur polskiego państwa. Jeśli nie zrobią tego elity polityczne pozostaje nadzieja w społeczeństwie. Że wydarzenia ostatnich dni wyrwą go z drzemki, obudzą, że pobudzą odpowiedzialność, że doprowadzą do wykształcenia tego co brakuje – propaństwowych postaw. W tym kontekście trochę jesteśmy dziś podobni do Ukrainy, która w obliczu inwazji musi odpowiedzieć sobie na pytanie czy jest już społeczeństwem. My ten etap mamy na szczęście za sobą, ale dziś musimy odpowiedzieć sobie czy mamy już zalążki społeczeństwa obywatelskiego, czy osiągnęliśmy poziom dojrzałości pozwalający iść dalej naprzód (w naszym rozwoju społeczno-gospodarczym), czy też chcemy pozostać na naszej folwarcznej prowincji.
     
Komentarze (0)
Dobrobyt jest dla zuchwałych Co przeszkadza polskim...
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 |


   

Najnowsze wpisy
2017-08-13 20:36 Polityka gospodarcza a produktywność
2017-08-01 20:19 Tylko tyle i aż tyle
2017-07-20 18:44 Pomniki głupoty
2017-07-07 19:13 The best of
2017-06-25 12:27 Współpraca albo marginalizacja
Najnowsze komentarze
2016-06-04 10:38
piotr janiszewski1:
Czy podążamy śladami Greków?
Witam , Fakty wystarcza same za siebie... Większość podąża drogą do dłużnego[...]
2015-05-23 15:09
wykresyGieldowe:
Pomarzyć zawsze można
W zasadzie racja, ale w kluczowym momencie popełnił Pan kluczowy błąd. Istotą działalności firm[...]
2014-06-18 21:52
wykresyGieldowe:
Przemysł a najwyższa na świecie płaca minimalna
Zgodzę się z ogólnym przesłaniem. W Polsce to nie umowy śmieciowe są problemem – są one[...]
O mnie
Andrzej Halesiak
Komentator polskiej rzeczywistości. Więcej na: linkedin: https://pl.linkedin.com/in/andrzej-halesiak-0b9363 Twitter: @AndrzejHalesiak